Zahir Kebab w Toruniu przy ul. Chełmińskiej 20 to punkt z kebabem, o którym wiadomo przede wszystkim tyle, że dania są podawane na miejscu, a lokal dysponuje salą. Z dostępnych informacji można potwierdzić szybkie wydawanie zamówień oraz skład kebaba oparty na świeżych składnikach. Na miejscu serwowane są kebaby w standardowej formule lokalu tego typu, z obsługą przy zamówieniu i możliwością zjedzenia dania w środku.
Kebaby można zamówić z kurczakiem oraz wołowiną.
Kebab można zamówić między innymi w picie, w bułce oraz jako rollo lub tortillę. Dostępne są także warianty w boxie oraz na talerzu.
Lokal oferuje opcje wegetariańskie.
Tak, w ofercie jest Adana kebab.
RZYGANIE!!!
Kocham kebaba z Zahira. Jak kebab to tylko tutaj! Zahir góra! (Najlepszy po 3 piwach)
Plus za świeże warzywa i brak tych obrzydliwych kapust w kebsie. Może nie wygląda, ale był spoko :)
Ostatnio w późnych godzinach wieczornych naszła mnie ochota na kebab, a niestety w Toruniu, w środku tygodnia, lokale mieszczące się w pobliżu Rynku Staromiejskiego, mają to do siebie, że zamykają się znacznie wcześniej niż w dni bliżej weekendu. Dawniej jadałem w tej "sieciówce" dość regularnie, zanim nie rozpoczął się trend ze stosowaniem coraz to lepszego mięsa do kebabów, ale w tym konkretnym punkcie - jeszcze nigdy. Był otwarty aż do 3. rano, więc po zobaczeniu przez szybę klasycznej "kuli mocy" (niestety) i przeczytaniu kilku pozytywnych opinii w Google, wszedłem do środka, i zamówiłem mega rollo z wołowiną oraz sosem czosnkowo-ostrym za 37 PLN. Na jedzenie czekałem dosłownie chwilę, a w tym czasie przyszło jeszcze 2 niepowiązanych ze sobą klientów, więc miejsce najwidoczniej "cieszy się" sporą popularnością. Otrzymany kebab faktycznie był potężnych rozmiarów, po pierwszym gryzie poczułem znaną sprzed lat słodycz i ostrość sosów, chrupkość warzyw i pieczywa oraz "perfumowo-orientalny" aromat mięsa - smak jest dokładnie taki sam jak dawniej, standard sieci został zachowany. W połowie długości "kanapeczki" zdałem sobie sprawę, że więcej już nie zmieszczę, więc ją spakowałem, a następnego dnia rano podgrzałem i dokończyłem, akurat natrafiając na jakiś odłamek kości, który na szczęście nie uszkodził uzębienia. Podsumowując - można przyjść jak lokale z lepszym jakościowo mięsem będą już pozamykane, bo dawny standard jest tu zachowany, a menu przez lata nawet znacznie "się rozrosło". Ale z drugiej strony, jeśli pewna również spora na naszym rynku konkurencja, jakiś czas temu przeprowadziła u siebie "rewolucję" w postaci m.in. zamiany jednego z oferowanych mięs na kraftowe z płatami wołowiny to można by to zrobić również tutaj - tylko wtedy z obecnych składników, zostałoby jedynie pieczywo, bo dane smaki raczej się ze sobą nie "połączą".
Dodaj komentarz