Alibaba Kebap w Zielonej Górze przy ul. Urszuli 1 to punkt gastronomiczny serwujący kebab pod adresem 65-147. Na podstawie dostępnych informacji można potwierdzić, że działa jako restauracja, jednak bez szczegółów o rodzajach mięsa, wariantach pieczywa czy zestawach w menu. Przydatną informacją pozostaje sam charakter miejsca oraz lokalizacja, jeśli zależy Ci na kebabie na miejscu lub na wynos.
Kebaby można zamówić z kurczakiem oraz mięsem wołowo-baranim.
Tak, w ofercie jest Gemüse kebab.
Kebab można zamówić w lawaszu oraz w bułce.
Kebab można zamówić w boxie oraz na talerzu.
Pyszne od kiedy skorzystałem pierwszy raz nie szukam innego punktu. Polecam
Amerykański w tortilli duży to spora i dobra porcja . Obsługa na plus
Poprawne, fajny sos musztardowy. Jak dla mnie za krótko pieczone w opiekaczu (rollo)
Bardzo dobry kebab , smaczny sosy i warzywa widać że świeże !!! Polecam !!!
Szczerze? Mam już dość. Jakiś czas temu kupiłam u Was kebaba. Bardzo wyraźnie i kilka razy prosiłam, żeby NIE DODAWAĆ OSTREGO SOSU. Naprawdę nie było w tym żadnej filozofii — zwykła, konkretna prośba. Oczywiście została zlekceważona i dostałam kebaba z ostrym sosem. Powiedziałam wtedy sobie: nigdy więcej tam nie wrócę. Ale pomyślałam — dobrze, pomyłki się zdarzają. Każdemu może się zdarzyć. Postanowiłam więc dać Wam jeszcze jedną szansę. I dzisiaj wracam. Zamawiam kebaba i bardzo wyraźnie proszę, żeby był tylko i wyłącznie sos czosnkowy. TYLKO CZOSNKOWY. Nic więcej. Jedna prosta rzecz. I co dostaję? ŻADNEGO SOSU. I wiecie, co jest w tym wszystkim najbardziej irytujące? Nie chodzi już nawet o sam sos. Chodzi o podejście do klienta. Jedzie się do Was, zostawia swoje pieniądze, dokładnie i jasno mówi czego się oczekuje, a mimo to masz wrażenie, że Twoja prośba jest traktowana jak coś zupełnie nieistotnego. Wracasz do domu, chcesz normalnie zjeść i zamiast tego otwierasz opakowanie z poczuciem ogromnego rozczarowania i zwyczajnej frustracji, bo po raz kolejny nie otrzymałeś tego, za co zapłaciłeś i o co wyraźnie prosiłeś. Raz — można uznać za pomyłkę. Drugi raz — zaczyna to już wyglądać na lekceważenie klienta. Może warto w końcu zrozumieć, że prowadzenie biznesu to nie tylko przygotowanie jedzenia i przyjęcie zapłaty. To również szacunek do osoby, która te pieniądze u Was zostawia. Bo naprawdę trudno oczekiwać lojalności klientów, jeśli podstawowe, jasno przekazane prośby są ignorowane. Może kiedyś, kiedy klienci po prostu przestaną u Was kupować, pojawi się refleksja, z czego właściwie wynika ten brak zainteresowania powrotem. Ja swoją decyzję już podjęłam. Była druga szansa. Więcej nie będzie.
Dodaj komentarz